Student Visa. Wiza studencka do Australii.

Jak obiecałem tak i robię.

Dzisiaj o Student Visa.

Oficjalna lista wszystkich kursów oferowanych przez australijskie instytucje douczające (poziom szkolnictwa w porównaniu z polskim na tyle mizerny, że trudno te instytucje nazwać szkołami ;) znajduje się na:

http://cricos.deewr.gov.au

Na liście znajduje się przekrój wszystkiego co możliwe i wydawałoby się niemożliwe. Wymieniam tylko kilka, co się przeciętnemu polakowi w głowie nie mieszczą jako kursy, na podstawie których mozna dostać wizę:

- Diploma of Golf Management (zawodówka od gry w golfa)

- Preschool (przedszkole)

- Doctor of Philosophy (doktorat z filozofii)

- szkoły podstawowe

- licencjaty

- mydło i powidło ;)

Jednym słowem jest tam niemal wszystko. Zasada jest prosta, zapłać, zapłać, zapłać – a dostaniesz wizę. Przy każdym z kursów jest podany telefon i nazwisko osoby bezpośrednio odpowiedzialnej. Nic prostszego jak zadzwonić i pogadać (jeśli znamy angielski oczywiście). Zwykle wizę załatwią za darmo, jeśli tylko zapłacisz z góry za kurs.

To jaki kurs wybierzemy zależy od tego jaki jest nasz plan wobec Australii. Opcje poniżej:

1. Na Jana:  „Ja nie wiem” – przyleć na wizę turystyczna a później zobaczysz – jak ci się spodoba załatwisz sobie wizę na miejscu.

2. Ja biznesmen jestem i chcę biznesy w Australii kręcić – jak masz kasy jak lodu, kup budkę z hotdogami na rogu, w której pracują lokalni, daj im pracę a dostaniesz wizę na tak długo jak oni będa pracować. W skrócie – wrzuć na rynek australijski kilka(set) tysięcy dolarów a wiza będzie.

3. Ja chcę na stałe!

a) skończyłem studia i pełen zapału jestem świat podbijać, singiel jestem – Szkoły pokończone poza Australią niewiele tu znaczą niestety. Po studiach ukończonych poza Australią szansy na wizę rezydencką na podstawie kwalifikacji zawodowych bez doświadczenia zawodowego – brak. Przyleć na wizę turystyczną, zobacz czy ci się podoba, jeśli tak to:

- wyjdź za mąż za Australijczyka (kobiety słowiańskie są tu w „cenie” – i piękne i obrotne!!!) lub ożeń się z australijką (generalnie – nie polecam…). Po 2-3 latach od ślubu dostajesz Australijski paszport, a potem to jak tam sobie chcesz…

- spróbuj znaleźć pracodawcę, który Ci zasponsoruje wizę (zdrowia życzę!!!). Jak się wykażesz to pracodawca pomoże po jakimś czasie w uzyskaniu rezydenta

- sprawdź aktualną listę zawodów pożądanych, wybierz odpowiednie studia, na podstawie których będziesz mógł(a) w przyszłości złożyć wniosek o wizę rezydencką i módl się, aby w międzyczasie twój zawód nie wyleciał z listy, bo wtedy z rezydenta nici…

b) skończyłem studia i pełen zapału jestem świat podbijać, partnera/kę mam. Partnerem nie musi być żona/mąż – wystarczy ktoś z kim pozostaje w stałym związku (nazywaja to w Australii De Facto). Opcje jak powyżej – wiza turystyczna a potem opcje na miejscu. Temat szukania męża/żony na miejscu pozostając w formalnie stałym związku z kimś z kim z kraju przylecieliśmy, pozostawiam Waszej moralności. Wystarczy, że jedno z Was znajdzie sponsora lub pójdzie się uczyć. Drugie teżdostanie wizę jako tzw „dependant” (zależny).

4. Ja mam kur… dosyć. Wypier…am! (witam w moim klubie). Lata lecą, rodzinę mam, dzieci mi rosną! Ja chcę na stałe do Australii!

a) skończyłem filozofię i pracuję w agencji marketingowej – moja szkoła ma się nijak do tego co robię, a na dodatek mój zawód nie jest na liście zawodów pożądanych w Australii. Trochę kulawo, no ale w końcu to desperaci pchają ten świat do przodu…- Opcje

- wiza turystyczna, potem jakieś studia, które umożliwiają wnioskowanie o wize rezydencką po ich ukończeniu (warunki jak w punkcie 3a opcja 3-cia). Nie ma stresu o wiek – tutaj strudiują nawet 70-latkowie. Reszta rodziny na doczepkę jako dependants. Uwaga 1 – osoby powyżej 45 roku nie dostaną wizy rezydenckiej, więc policzmy lata kiedy będziemy składac wniosek. Uwaga 2 – dzieci powyżej 6go roku życia (bodajże) muszą chodzić do szkoły. Dla nierezydentów szkoły publiczne sa niedostępne, więc musimy posłać dziecko do szkoły prywatnej, a to kosztuje.

- wiza turystyczna, potem dzieci wysyłamy do szkoły lub przedszkola a rodzice (dostają po guardianie – po jednym na dzieciaka).  W ten sposób nie dostaniemy wizy rezydenckiej, lecz dzieci i tak uczyć się muszą przez następne X lat, więc jeśli dreszczyk niepewności nam pasuje… powodzenia życzę. Uwaga – guardian prawdopodobnie  nie ma pozwolenia na pracę. Trochę kulawe wyjście.

b) skończyłem informatykę, pracuję od kilku lat w SAP albo jakimś innym java; medycynę skończyłem – doktór jestem; pielęgniara jestem – innymi słowy – po skończeniu szkoły pracuję nadal w zawodzie do którego dana szkoła mnie przygotowała, w dodatku mój zawód znajduje się na liście zawodów pożądanych. No to już pół sukcesu. Co robić:

1. Sprawdź na immi.gov.au czy aby na pewno twój zawód się zalicza – nie wszystkie informatyczne tam są.

2. Policz „punkty” czy się załapiesz na wizę. Jeśli tak – czytaj dalej.

3. Znajdź „taniego” tłumacza przysięgłego

4. Zrób wypis przedmiotów z indeksu wraz z ocena, leć do dziekanatu z czekoladkami, uśmiechnij się do pani Basi (albo jak się tam ona nazywała) i poproś aby dziekan podpisał. Zapłacisz za tłumaczenie 2 stron nie kopii 30-tu stron indeksu.

5. Leć do sądu – poproś o świadectwo o niekaralności dla Ciebie i rodziny. Prztłumacz przez przysięgłego. Jeśli widniejesz w KRS-ie to pozamiatane

6. Wyciągnij od pracodawcy na papierze firmowym opis twojego stanowiska, oraz jaki to ty dobry jesteś. Leć do tłumacza.

7. Idź na egzamin IELTS (zakładam, że angielski znasz) – musisz zdobyć 7 punktów w skali 10 -punktowej

8. Przetłumacz książeczkę wojskową (jeśli byłeś w Iraku albo gdzieś na wojnie – może być pozamiatane)

9. Umów się do „panel doktora” (jest tylko kilku w kraju upowaźnionych przez rząd australijski do wykonywania badań do wiz). Ładnie się uśmiechaj – mów – zdrowy jestem, nie piję, nie palę – żadnych kur… żartów, ze coś dolega, bo pozamiatane!

10. Pozbieraj dokumenty do kupy

11. Złóż wniosek do odpowiedniej instytucji Australijskiej o uznanie twoich kwalifikacji zawodowych

12. zeskanuj,

13. uiścij stosowną bezzwrotną opłatę za złożenie wniosku.

14. wyślij wszystko mailem na odpowiednin adres.

15. Czekaj – mają rok na rozparzenie twojego wniosku

16. Jeśli nic się nie dzieje przez jakis czas wyślij GRZECZNEGO!!! maila z zapytaniem czy dokumenty dotarły. Być może odpowiedzą.

17. Czekaj. czekaj, czekaj

18. Dostałeś wizę – pozmiataj za sobą, kupuj bilet i ” z Bogiem”

Uwaga 1 Można dostać dodatkowe punkty za partnera/kę

Uwaga 2 Jak nie zdasz IELTS-a na odpowiednim poziomie to pozamiatane.

Uwaga 3 Wybieraj uważnie zawód, na który będziesz aplikować.”Podciąganie” pod pożądany może nie zadziałać. A jak raz sobie namieszamy będzie plama w papierach.

Uwaga 4 Możesz wcześniej przylecieć do Australii na inną wizę, lecz pamiętaj, że masz tylko pół roku od skończenia pracy na złożenie dokumentów – później pozamiatane…

Uwaga 5: jeśli aplikujesz o wizę na podstawie kwalifikacji offshore, a jesteśw Australii na innej wizie. Poproszą Cię o opuszczenie kraju aby dać sobie czas na podjęcie odpowiedniej decyzji i ewentulnie wpuścić Cię z powrotem lub nie…

„Nie wiesz – pytaj. Po co wyważać drzwi otwarte już”

Pozdrawiam

Karol Nowak

This entry was posted in Emigracja, Wizy, Życie and tagged , . Bookmark the permalink.

One Response to Student Visa. Wiza studencka do Australii.

  1. kasia says:

    Niezly tekst super sie czyta Ale to zagmatwane .Czytam dalej pozdro

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>