fbpx

Redundancy – zwonienia z pracy w Australii

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Redundancy – najbardziej popularny w Australii sposób podziękowania lojalnemu pracownikowi za jego wysiłki.

Redundancy – po polskiemu nadmierność, zbędność. Tutaj odnosi się do pracownika, który z jakichś powodów okazuje się w organizacji „już więcej nie potrzebny”. Metoda ta jest najczęściej wykorzystywana przez większych pracodawców. W małych firmach nieczęsto stosowana, pewnie dlatego, że tutaj zwykle się pracuje na casual a nie na stałe, a jak ktoś dostanie unowę na stałe to znaczy, że nie chcą aby delikwent odszedł, a już na pewno nie myślą o pozbyciu się jego.
Zwykle takie zwolnienie spada na pracownika jak przysłowiowy „grom z jasnego nieba”.
Pracodawca generalnie w głębokim poważaniu ma wiek zwalnianego, stopień zaawansowania ciąży, a przede wszystkim umiejętności i wkład pracy zwolnionego. Zwalnia się tych co nie wchodzą kierownictwu tam gdzie słońce nie dochodzi, którzy nie są dobrymi „Mates” (czytaj – nie pierdolą o głupotach zamiast pracować), albo tych co najkrócej pracują…
W teorii aby skorzystać z tej opcji pracodawca musi „udowodnić”, że dane stanowisko nie jest już dłużej potrzebne albo, że ta praca może być przerzucona na innych pracowników tudzież wykazać, że za mało zarabia więc musi zwolnić połowę zakładu a resztę przeorganizować…
Zredukowany w zależności od jego stażu pracy u danego pracodawcy ma prawo jeszcze pracować od 1 do 5 tygodni, zanim odejdzie. Zwylke jednak dostaje odprawę i krzyżyk na drogę.
No i tak nie przymieżąjąc – wczoraj w pewnej lokalnie znanej firmie zajmujacej się pewnego rodzaju medykamentami zredukowli 15 osób – w tym jedna ciężarną, jedną kobietę na 2 lata przed emeryturą, świeżo upieczoną menadżerkę i jeszcze 12 innych osób. A to wszystko na tydzień przed Bożym Narodzeniem.
Wesołych Świąt proszę państwa, wesołych świąt… Australijska uprzejmość i współczucie pełną gębą…

Pozdrawiam
Karol Nowak
Nie zapomnij zarejestrować RSS-a

Redundancy – zwonienia z pracy w Australii

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Tagged on:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *