Takie tam różne niekoniecznie o Australii

Zabiorę brata na koniec świata…

“Edyta – ty nie nie masz racji!!!” rzekła pani profesor…
Pamiętacie jak w szkole takzwanej średniej na lekcjach języka polskiego pan/pani  “profesor” (bo tak należało się zwracać do szanownego grona nauczycielskiego – i dobrze!) dokonywał/a analizy wiersza, poemu, ksiązki czy cotam akurat było na patelni. Zwykłe padało pytanie – “a Waszym zdaniem co autor chciał powiedzieć?”. Zwykle Edyta miała swoje cokolwiek odmienne zdanie od jedynie słusznej Read more