fbpx

Po czym poznać, że w Australii zaczyna się lato?

Share the joy

Z dziada pradziada mówi się, że lato przychodzi do Brisbane po Ekka (taka wystawa rolnicza – typu Polagra w Poznaniu), aczkolwiek ostanio chyba się to nie sprawdza bo trzeba jeszce czekać kilka tygodni na upały.

Niektórzy skłonni są uważać, że kwitnąca Jacaranda jest oznaką lata.

Dla mnie oznaką nadchodzącego lata, choć to wiosna jeszce w zasadzie jest, są pudła pełne mango w warzywniaku. $25 za pudło pełne owoców Mango to cena jeszcze dosyć wygórowana, ale za tydzień – trzy będzie taniej. Tak czy inaczej – karton nabyty i w lodówce jest.

Mango to owoc wielkości dłoni z grubą skórką, której się nie je, przepysznym słodziutkim miąższem i sporą płaską pestką. Pachnie wspaniale. Podczs konsumpcji zwykle sok płynie po brodzie i między paluchami, które należy koniecznie wylizać, aby nie uronić Ani Kropelki.

Bywa, że z mango robią tzw „chutney” – pewnego rodzaju marmolada-sos, ale spożywa się je głównie w stanie surowym (kto by mógł się oprzeć).

Mango smakuje jak… mango. I tu mam zagwozdkę bo nie bardzo wiem do czego by je porównać. Może ktoś ma pomysł i opisze w komentarzu?

Pozdrawiam

Po czym poznać, że w Australii zaczyna się lato?

Share the joy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *