fbpx

Hervey Bay WetSide – fontanna do kąpania

Share the joy

Wyobraźcie sobie wielką fontannę z wodą bryzgająca z każdej strony. Takie cudo zwykle służy do patrzenia. W warunkach polskich, zgrzane dzieciory pluskające się radośnie letnią porą, są zawzięcie przeganiane z przybytku przez nadobne matrony siedzące na ławeczkach. A teraz wyobraźcie sobie Australię – w Hervey Bay w 2009 roku zamiast basenu zbudowali fontannę do chlapania, a nie do patrzenia. Woda wypryska z pod ziemi we wszystkich kierunkach, wielgachny kubeł przelewa się na rozradowaną dziatwę,  zjeżdżającą ze ślizgawki, nawet te mniejsze mają swojego żółwia i delikatne srużki wody w jakimś tam kącie. Mamusiowie i tatusie siedzą sobie popijając kawulca albo inne jakieś soczki bez procentów (procenty zabronione) spoglądając na potomstwo czujnym okiem.
Nie zapomniano jednakowoż o tych co się wody dotykać brzydzą i jedynie patrzyć lubią. Poinstalowali światełka różne. Strużki wody mogą być sterowane cokolwiek niezależnie z różną mocą. Zrobili więc widowisko typu „woda, światło i dżwięk” – może i „żadna rewelancja, bo w Warszawie mają lepsze” – patrioci powiedzą, ale co mi tam – pochwalę się filmikiem co nakręciłem.

Mają tam jeszcze „Wielką Falę” – ale o tym to już małżonka na Vlogu wam chyba opowie.
Pozdrawiam
Kaorl Nowak Australia

Hervey Bay WetSide – fontanna do kąpania

Share the joy
Tagged on:         

4 thoughts on “Hervey Bay WetSide – fontanna do kąpania

  • 17 kwietnia 2012 at 04:20
    Permalink

    Witam. No cóż… w Polsce może i nie można korzystać z fontann i wszelkich innych hydro-zjawisk ale za to swobodnie możesz zrobić kupę na chodniku albo zwymiotować na wewnętrzną stronę drzwi w tramwaju- i tak to nikogo nie obchodzi.
    Co kraj to obyczaj – u Was to, u nas tamto 😉
    Bo Polska to czysty kraj i dba o higienę swoich obywateli (chwała sanepidowi) , martwi się o zdrowie narodowe i ogólną kondycję.

    Szkoda że nie masz możliwości wstawiania fotek w komentarzach . Na przykład obrazy pozimowej Polski – takie kwiaty jakie rosną na trawnikach nie jeden katar puszczają wniwecz. Wszędzie kolorowo , tu papier, tu karton po niemieckim proszku, a tam pampers i spuchnięty tampon … Wiosna idzie 😉
    Co do fontanny – super 😉
    Pozdrawiam.

    Reply
    • 16 kwietnia 2012 at 17:44
      Permalink

      Mamy Warszawę i „Kaszankę” we Wrocławiu – piszcie gdzie jeszcze.
      Karol

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *