fbpx

Pożary w Zachodniej Australii. Perth. Western Australia

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Opublikowane 07.02,.2011 12:00 AEST
Aktualizacja 08.02.2011 13:00 Nikt nie zginął!!! Jeden strażak się zaczadził.

07.02.2011 12:00
W ciągu ostatnich 2 miesięcy Australia doswiadczyła kilku katastrof spowodowanych przez naturę – była powódź w południowym Queensland, potem powódź w Wiktorii, potem cyklon w północnym Queensland, teraz znów powódź w Wiktorii – nic tylko “deszce niespokojne” wydawałobysię…

Pożar w Perth 07.02.2011

W zasadzie nic bardziej błędnego. Australijski debilizm niespokojny zbiera również swoje żniwo w postaci katastrof nie do końca naturalnych (jeśli nie liczyć ułomności części społeczeństwa lokalnego jako katastrofę naturalną). Jakiś miesiąc temu (patrz tutaj) jakiś debil podpalił celowo łąki w okolicach Perth, przez co spłonęło kilka domów oraz kilkaset hektarów łąk i lasów. Podtrzymujac tradycję podpaleń w Zachodniej Australii w niedzielę 06.02.2011 jakiś kolejny chłopek roztropek z okolic Perth (w dzielnicy Roleystone dokładnie) się chyba nudził, więc pomachał swoją szlifiereczką kątową wzbudzając kilka iskierek, które radośnie skoczyły na suchą trawę wzbudzając pożar.

Pożar w Perth 07.02.2011

Pożar szybciutko się rozprzestrzenił, wiaterek wiejący w porywach do 70 km/h skutecznie mu w tym pomagał. Do poniedziałku spłonęło 41 domów, 500 hektarów wszystkiego, co na drodze było i się dalej rozprzestrzenia…. Ech, Australia…

Jakby tego było mało jeszcze 4 inne pożary nie związane z tym opisanym powyżej się palą wokół Perth… Przyczyna – zasadniczo nieznana…

Foty tutaj i tutaj.
Filmik tutaj.

08.02.2011 13:00

Na dziś 68 domów spalone, kolejne 32 podsmażone, kilka tysięcy osób ewakuowane z zagrożonych stref – niejednokrotnie przymusowo. Okazuje się, że ten co machał szlifierką to lokalny policjant… Szlifował swoją przyczepkę i zanim doszlifował sfajczył jakieś 1200 hektarów lasów. Jego akurat prawdopodobnie nie ukamieniują bo jego pożar żadnych domów nie spalił, za to zapewnie chętnie pójdzie do pierdla na jakieś 12 miesięcy (pewnie na 25000 dolarów alternatywnej kary go nie stać – tu pały nie biorą), które mu grożą za nieroztropną zabawę w mechanika. Inny z 5 lokalnych pożarów spowodowany został prawdopodobnie przez gałąź, która spadła na druty z prądem i spowodowała kilka iskierek.

Ja też sobie popsikam!

Strażacy pożary maja już pod kontrolą dzięki wydatnej pomocy UWAGA – CYKLONU YASI, który dodmuchał właśnie resztkami sił deszcze nad Perth z przesłaniem “przepraszam za Queensland!”.
Jak to zwykle w Australii ledwo tragedia się zaczęła już krzyczą na wolontariuszy, aby nie przynosili darów dla poszkodowanych bo magazyny już pełne!!!
więcej Fotek pożarowych tutaj.
A tutaj jak hihopter wodę nabiera.

Pozdrawiam
Karol Nowak

%%wppa%%
%%slide=18%%

Pożary w Zachodniej Australii. Perth. Western Australia

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

3 thoughts on “Pożary w Zachodniej Australii. Perth. Western Australia

  • 16 lutego 2011 at 02:08
    Permalink

    ja właściwie trafiłam tu przez przypadek, bo robię na angielski plakat o pożarach w australii. no ładnie to wszystko ujęte;p dziękować, bo z wiadomości mniej wiem niż stąd.
    pozdrawiam

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *