Arvo

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Język Australijska trudna język jest. Niektóra Pan myśli, że tu w Australii mowa angielska jest, ale racji nie ma!
Prawdziwego Ozika poznać po tym, że nie otwiera ust jak mówi, tylko miałczy coś przez zęby. Prawdziwego Australijczyka poznać po tym, że używa Australijskiego slangu. Czasami używają zwrotów, których nie znajdziesz w żadnym słowniku poprawnej angielszczyzny. Przykłady poniżej:
Arvo –  w zdaniu “See ya s’arvo” znaczy tyle co “See you this afternoon”. Nie dość, że “afternoon” skrócone do “arvo”, to jeszcze “this” jedynie lekko “s”-knięte.
Aerial ping-pong – tak akurat nazywają żartobliwie Australijski Futbol (AFL), grany głównie w Melbourne – Pytajcie Przemka z Antypody.info o zasady pewnie on wie dlaczego tak nazywają tą grę 😉
Banana Bender – tak nazywają Queenslanderów. Szczególnie chętnie używane przez mieszkańców NSW. Robią sobie jaja, że Queenslandczyki zaginają banany.
Bogan – odmieniec. Ktoś kto odstaje od reszty towarzystwa.
Bumerang – tego tłumaczył nie będę 😉
Lad – facet, chłop, koleżka
Digger – Australijski żołnierz
Ducks on the pond – uwaga – kobieta się zbliża, hasło rzucone w męskim towarzystwie, aby przytemperować słownictwo rozmowy bądź wręcz zmienić temat. Aby nie urazić damy rzecz jasna.
Dunny
– kibelek
… ciąg dalszy nastąpi …
Jak macie coś dobrego – dawajcie w komentarzach. I w gwiazdeczki poproszę – sam sobie też kliknę.
Pozdrawiam
Karol Nowak Australia

Arvo

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Tagged on:     

4 thoughts on “Arvo

  • 15 maja 2012 at 05:50
    Permalink

    “Bogan” ma znakomity synonim w naszym jezyku – po prostu Wieśniak

    Reply
  • 15 maja 2012 at 00:23
    Permalink

    Może to nie slang, ale podoba mi się określenie ‘Down under’ jako Australia… 🙂
    pozatym:
    exy-expensive
    gyno-ginekolog

    Reply
  • 14 maja 2012 at 23:28
    Permalink

    No tak ale jako urzędowy to angielski 😉 O tym slangu Australijskim już słyszałam , ale chyba do wszystkiego idzie się przyzwyczaić,aczkolwiek nie wykluczam że po czasie może robić się to irytujące , nie zdając sobie sprawy o co naprawdę im chodzi ….pozdro panie Karolu 😉

    Reply
  • 14 maja 2012 at 22:45
    Permalink

    O, to ja z własnego doświadczenia dorzucę dwa, które mi się przypomniały:
    – heaps (dużo)
    – barbie (bbq)
    Fajny ten slang australijski, jedyny w swoim rodzaju. A jaki świetny akcent mają Australijczycy… 😉

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *