fbpx

Szczepienia ochronne przed wylotem do Australii?

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Niektórzy z Was pytają jakie szczepienia ochronne należy wykonać przed wylotem do Australii?

Cóż – prawdę powiedziawszy to chyba raczej Australijczyk powinien się zapytać jakie szczepienia powinien wykonać wylatując z Australii niż ludzie, którzy tutaj przylatują. Wprawdzie HACCP jest tutaj w powijakach, a czystość w niektórych knajpach to raczej coś z pogranicza science fiction, mimo wszystko dur brzuszny, tężec, żółtaczka, itd nie zdarzaja się częściej niż w innych nazwijmy to “cywilizowanych krajach”. Mają tutaj wszak swoje “odmienne” standardy których przynajmniej próbują się trzymać. Jeśli nie mamy w zamiarze podbijania lasów deszczowych, walki z wściekłymi psami dingo albo innych ekstremalnych sportów,  prawdopodobnie możemy dać sobie spokój z wydumanymi szczepieniami na wszystko co możliwe, bo możemy osiągnąć odwrotny skutek. Co roku w sezonie deszczowym poruszany jest temat “dengue fever”. Jest to choroba występujaca w rejonach tropikalnych na całym świecie roznoszona przez komary. W Australii może występować w północnym Queensland i w okolicach Darwin w NT, aczkolwiek jest rzadkością. Szczepień przeciwko temu jak mniemam nie ma, ale można tutaj poczytać jak się przed nią chronić. Szczepienie na grypę używając szczepionek dostępnych na europejskm rynku chyba raczej też nie ma sensu. Inne wirusy grypy latają po Europie inne po Australii. Zaszczepienie przeciwko europejskim wirusom raczej nie zabezpieczy nas przeciwko australijskim złośliwcom…

Niewątpliwie dobrym pomysłem może być szczepienie przeciwko żółtaczce – przynajmniej A i B, oraz ewentualnie C jeśli by w jakimś szpitalu gdzieś mieli nas ciachać z jakiegoś bliżej nie określonego powodu, oraz oczywiście na tężec jeśli mamy zamiar ganiać po górach, bezdrożach albo zabawiać się w rolnika, no ale to obowiązuje na całym świecie.

Jesli planujemy zrobić sobie “stopover” gdzieś w Azji południowo-wschodniej i niedajboże próbować lokalnych specjałów z lokalnego straganu w Tajlandii, Wietnamie, czy też innych Indiach – to już oczywiście inna historia…

Wskazanym by było zaszczepienie się na głupotę, ale na to chyba nie ma lekarstwa… głaskanie ślicznych jaszczureczek, podchodzenie do węży, branie w ręce ślicznych ślimaczków na plaży, wyciąganie maleńkich kolorowych rybek z wody, kapanie się w oceanie poza siatkami na meduzy (temat tutaj) karmienie psów Dingo na Fraser (temat tutaj), a nawet karmienie oposów z ręki może się skończyć potwornym bólem bądź wręcz śmiercią. Nawet Steve Irvin – ikona Australia Zoo, który cuda odprawiał z wężami i krokodylami nie podołał i zginął niespodziewanie od kolca płaszczki… W kilku słowach – nie wiesz co to jest – nie ruszaj!!!

Co robić jak wąż ukąsi albo meduza mackami przytuli – opiszę przy innej okazji.

Pozdrawiam
Karol Nowak

Szczepienia ochronne przed wylotem do Australii?

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

2 thoughts on “Szczepienia ochronne przed wylotem do Australii?

  • 15 marca 2012 at 19:41
    Permalink

    Warto zauważyć, ze nie opracowano dotąd szczepionki chroniącej przed wirusowym zapaleniem wątroby typu więc ewentualne szczepienie jest niemozliwe.

    Reply
  • 15 lipca 2011 at 21:00
    Permalink

    Całkiem ciekawy post, ja dodałabym jeszcze dość ważną kwestię, a mianowicie szczepienia dla dzieci.
    Tak więc, dzieci w Australii podlegają obowiązkowym szczepieniom. Są one bardzo podobne do Polskich, jednak różnią się troszeczkę. Nie będę się dokładnie rozpisywała, gdzyż nie jestem na bieżąco z wymogami z Polsce i nie chcę nikogo wprowadzać w błąd.
    Jednak co jest ważne po przylocie tutaj, to sporządzenie listy szczepień z Polski z ich datami (podaniem wieku dziecka). Taką listę można sporządzić i przetłumaczyć samemu. Nie wymaga ona tłumaczenia biegłego przysięgłego, jednak okazanie się książeczką sczepień z Polski jest wymagane. W przychodni Pani pielęgniarka ustali jakich badań brakuje i umówi się z nami/naszym dzieckiem na szczepienie uzupełniające. Jest ono bezpłatne, jeśli przysługuje nam MEDICARE czyli państwowe ubezpieczenie medyczne.
    Obowiązek szczepienia, pojawia się w momencie wysłania dziecka do przedszkola lub do szkoły. Brak szczepień może spowodować nie przyjęcie dziecka oraz wstrzymanie państwowego dofinansowania jakie gwarantuje nam rząd Australijski.
    Oczywiście są wyjątki, które umożliwiają odstąpienie od szczepienia, jednak należy okazać się zaświadczeniem od neurologa lub instytucji “kościoła”, jeśli jest to wbrew naszej religii.
    pozdrawiam serdecznie
    Paulina

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *