Australia ZOO.

Australia ZOO jest chyba jedną z bajbardziej rozpoznawalnych ikon Australii. Świętej pamięci Steve Irwin nakręcił sporo filmów podróżniczych, dzięki którym rozpropagował Australijską (i nie tylko Australijską) przyrodę na świecie całym. Zginął od kolca płaszczki ugodzony prosto w serce podczas nurkowania. Obecnie córka jego Bindii chyba przejęła pałeczkę po ojcu. Potomek mój ogląda namiętnie jej poczynania pod tytułem „Bindi the jungle girl”, które chcąc nie chcąc ja również oglądam 🙂
Dzisiaj jednako nie bedę się rozpisywał w temacie, lecz wrzucę jedynie parę fotek Read more



Pojechaliśmy z potomkiem jak co sobotę na Australijskie balety. Pani imigrantka baletnica z Anglii trenuje Australijski narybek w podskokach. Radości córa ma co niemiara, więc poranek sobotni zarezerwowany na naleśniki i wyprawę przez pół miasta do baletowego przybytku, gdzie zwykle ćwiczą jakieś tekłondo notabene – i nie ma zmiłuj. (przeczytaj dopisek) W drodze powrotnej przez Logan jakiś dziwny znak stał sobie przy ulicy „Train Rides” 
Kolejny post z serii „ludzie listy piszą”:








Dosyć istotnym elementem importowanej fauny Australii są owce. Na rok 2012 hoduje się ich tutaj około 75 milionów. Przy prawie 23 milionach populacji człowieczej przypada trochę ponad 3 owce na jednego człowieka. Niewiele to wprawdzie przy 31 milionów owiec i 4 milionach człowieków w Nowej Zelnadii…, ale właściwie nie o tym chciałem pisać. Biegają sobie Shauny po pastwiskach różnych zjadają trawkę, produkują 
Wyobraźcie sobie wielką fontannę z wodą bryzgająca z każdej strony. Takie cudo zwykle służy do patrzenia. W warunkach polskich, zgrzane dzieciory pluskające się radośnie letnią porą, są zawzięcie przeganiane z przybytku przez nadobne matrony siedzące na ławeczkach. A teraz wyobraźcie sobie Australię – w Hervey Bay w 2009 roku zamiast basenu zbudowali fontannę do chlapania 
No i mamy – drugi w tym roku piątek 13-go.