fbpx

… aby się dostać do Australii…

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

– Co byś był w stanie poświęcić, aby się dostać do Australii? – był bym zapytał
– poświęcić??? Oczadziałeś – moge tam polecieć, aby sobie standard życia poprawić, ale żeby cokolwiek poświęcać? Nie ma mowy!!! – zdecydowana większość z Was by odpowiedziała – co jest dla przeciętnego zjadacza polskiego chleba absolutnie zrozumiałe. Wyobraźcie sobie natomiast mieszkańca Afganistanu, Iranu, Iraku, Birmy, czy nawet Palestyny – krajów, w których spojrzenie na element władzy może zakończyć się tragicznie – krajów, w których prześladowania z jakiegokolwiek powodu, lub bez powodu są codziennością, krajów z których nie ma “łatwej ucieczki” bo nawet jeżeli uda im się uciec do państw ościennych to są tam traktowani jako intruzi, których najchętniej by odstrzelono. Oni zrobią wszystko aby wynieść się gdzieś, gdzie będą traktowani jak ludzie, gdzieś gdzie będą mogli po prostu bez obawy spędzać swoje dni. Całe rodziny wydają oszczędności swojego życia i wysprzedają wszystko co możliwe, aby “wybraniec” mógł jakimś cudem dotrzeć do Indonezji, opłacić przemytnika ludzi i dopłynąć do Australii na jakimś “kutrze rybackim” przez wzburzone morze, po czym ściągnąć rodzinę za sobą.
No własnie przez wzburzone morze… W sobotę niedaleko wybrzeży Jawy zatonął stateczek  z około 250 uchodźcami na pokładzie. Ocenia się, że był co najmniej 2,5 raza przeładowany, na pokładzie było tylko kilka kamizelek ratunkowych. Udało się uratować jedynie 49 osób. I nie jest to przypadek odosobniony.
“Boat people”, jak ich nazywają w Australii, nawet jeśli jakimś cudem uda im się dotrzeć do ich wymarzonego kraju, zamykani są na lata w tzw “detention centre” (obecnie na Christmas Island – zdjęcie z gógle maps powyżej), które wygląda mniej więcej jak wioski uchodźców w Afryce, zanim rząd Australii uzna ich łaskawie za uchodźców, przygarnie i wypuści na wolność zgodnie z konwencją podpisaną międzynarodową szumnie.
Ludzie poświęcają wiele, aby móc żyć “normalnie” w Australii, więc jesli kiedyś będziecie narzekać jak wam bardzo niedobrze jest, bo wiele zachodu potrzeba aby uzyskać permanent rezydenta w Australii poprzez – studiowanie, szukanie pracodawcy, szukanie małżonka/żony, mieszkanie na Outbacku, itd, itp – zastanówcie się dobrze przez co inni przechodzą i cieszcie się z tego jakimi jesteście szczęściarzami…
A nawet jeśli z jakichś powodów wizy stałego pobytu nie dostaniecie, to zawsze jest “gdzie wrócić”…

Artykuł o sobotniej tragedii w lokalnych niusach tutaj.

Pozdrawiam
Krol Nowak

… aby się dostać do Australii…

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Tagged on:

One thought on “… aby się dostać do Australii…

  • 21 grudnia 2011 at 12:29
    Permalink

    Ponarzekać ludzka rzecz :-)………przykre tylko, że ten nasz Świat taki niesprawiedliwy

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *