fbpx

Australia. W golfa z kangurami i innym ptactwem.

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

W golfa z kangurami

Sobota. Australijskie lato idzie ku końcowi, trzeba ruszyć tłustą dupę i wyleźć gdzieś z domu na zieloną trawkę, tym bardziej, że laski zajęły się sobą (ta większa i ta mniejsza).
Kije nabyte w komisie wrzuciłem na pakę, Adama zabrałem i pojechaliśmy na golfa na Chambers Flat niedaleko Brisbane. Pole wprawdzie do najłatwiejszych nie należy, ale kto by się tym przejmował… Wzięliśmy carta (taki elektryczny “samochodzik golfowy” – coś jak melex, nazywają to również tutaj boogie), bo komu by się chciało łazić w taki dzień, i poszliśmy kopać dołki machając kijem wokół piłeczki, bo przecież w piłeczkę wcelować to nie sztuka! Dobrze, że dali wiaderko z piaskiem aby dziury w trawie połatać. Kwestia wcelowania do dziurki (tej na końcu – pod chorągiewką) to jeszcze inna historia…
Na dzień dobry złapaliśmy małego “zonga”, bo chyba kije dla leworęcznych kupiłem ostatnio… Kto by się tym przejmował, oby tylko takie problemy człowiek w życiu miał, daliśmy sobie jakoś radę 😉 Co więcej całe pole dla nas – nikogo więcej nie było, więc również i presji nie ma, bo nikt w kolejce do dziurki nie czeka.
Jakieś 3 godziny później po 9 dziurkach wynik 5:4 dla Adama (chyba), 5 piłek utopionych w stawach na polu, jedna wysłana w kosmos nad domami obok pola (akurat tam była dziura w siatce zabezpieczającej), oraz jedna kaczka zaliczona – wlazła w tor piłeczki to i po łapach dostała… Kibiców było 5-ciu – jakich film poniższy Wam opowie.


Pozdrawiam
Karol Nowak

Australia. W golfa z kangurami i innym ptactwem.

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Tagged on:                 

2 thoughts on “Australia. W golfa z kangurami i innym ptactwem.

  • 2 marca 2011 at 02:00
    Permalink

    A duzo tego bierzesz? 😀 😉

    Pozytywnie 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *